czwartek, 20 września 2012

Czy krzesełku może być zimno...?;)



WITAM KOCHANI,

dziś nie będzie o Dalce ani o taśmie...
Złapała mnie potężna migrena...oj nie pamiętam kiedy ostatnio tak mnie bolała głowa
:((((

W związku z tym dziś króciutko, ale mam nadzieję inspirująco...

Coś co ostatnio mnie urzekło to...skarpeteczki na krzesło...





















źródło:pinterest.com


Mam nadzieję, że będzie to inspiracją choć dla niektórych z Was na długie jesienne wieczory...:)
Ja na szydełku ani na drutach ani w ząb, chociaż...może i potrafię ale to jednak nie moja bajka...

Za to poszukuję kogoś, kto zrobiłby dla mnie 2 takie małe skarpeteczki...:)
Najlepiej w paski..:) Nie, to nie dla krzesełka akurat ale dla innych przedmiotów w moim domu, które niezbyt pięknie wygląda, a takie skarpeteczki myślę, że nadałyby im charakteru... Są dwie opcje mogę zamówić albo wymienić się z kimś na coś innego..;))

Gdyby ktoś chciał to piszcie: wedd.fairy@gmail.com





a ja dalej idę zmagać się z migreną...
pa...






71 komentarzy:

  1. Kochana!! Trzymaj się dzielnie, wiem jakie to paskudztwo ta migrena. Mnie pomaga espresso z sokiem z cytryny + magnez. Pisałam kiedyś o tym? Spróbuj! Dagi z House of Ideas podsunęła mi jakiś czas temu ten pomysł i od marca tym się właśnie ratuję... Odpukać... Mamy wrzesień i od tamtej pory zawsze mnie ratowała ta miksturka! Skarpetki na nóżki krzesła?? EKSTRA!! Na myśl przyszła mi Justynka... może Ona zrobi z Tobą jakąś wymiankę :) Zna się na rzeczy, ja niestety mam dwie lewe ręce :) Pozdrawiam Cię Kochana! ....ja nieśmiale wracam... na nowe śmieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinko skarbie:) dziekuje Ci za rade, wczoraj wieczorem jakos proszek w koncu pomogl, ale nastepnym razem zastosuje sobie wlasnie kawke z cytryna..
      Tak, pomyslalam o Justynce od razu ale chcialam zeby sie wypowiedziala i no i kilka pieterek w dol okazalo sie, ze ma inne zajecia obecnie wiec lowy jej z taka drobnostka zawracac nie bede, ale zawsze o niej pamietam:)
      Wracasz?? to swietna wiadomosc:)))))) Buziaki!

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę, że Ci leki pomogły... Oby Ci już nigdy nie wróciła migrena, ale na wszelki wypadek pamietaj o tym ;)) :*

      Usuń
  2. teraz i krzesełko przetrzyma jesienne chłody i pluchy :)
    pomysłowa kobieta jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, no jakos mnie to ujelo...pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Skarpety na krzeselka juz widzialam, sa bardzo pozyteczne podloga nie bedzie porysowana ,a przy okazji ciekawie wygladaja :))) Ja nigdy nie mialam migreny, ale ostatnio mam takie dziwne uciskanie w skroniach ala migrena. Zdrowka zycze.
    Buzka :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia to co Ci doskwiera to są chyba napięciowe bóle głowy.
      Brrr z tą jesienią:/

      Usuń
    2. OOO...dziekuje za informacje.Poszukam informacji w internecie.

      Usuń
    3. Madziu dziekuje, dzis jest z deczka lepiej. A nasza lawendowa panna ma racje, to napieciowe bole glowy moga byc, to sie mniej wiecej tak objawia. (oczywiscie o ile nie ma problemu ze stawem skroniowym)
      Buziaki*

      Usuń
  4. Współczuję migreny, ból nie do opisania...też przez to czasami przechodzę.
    cudowny pomysł na ochraniacze na nóżki krzeseł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to nie sa ciekawe chwile....
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  5. Aguniu trzymaj się dzielnie, właśnie czytałam u innych jak bardzo męczy Cię to cholerstwo...nie mam sposobu, nie miewam migren...ufff
    Skarpetki na krzesła świetne, jak będę miał siedziska to i o "ocieplaczach" pomyślę;)
    Kochana oczywiście się polecam, niestety może się to odwlecz w czasie bo mam masę zaległości...ale jak coś wiesz gdzie mnie szukać;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justys kochana, pomyslalam, ze Ty wlasnie takie fajne rzeczy robisz, ale to w tym momencie juz Ci taka drobnostka zawracac glowy nie bede, skoncz sobie na spokojnie pozostale rzeczy, jak bede miala cos "grubszego" do zrobienia to sie zglosze:)))
      Buziaczki:)

      Usuń
  6. super ... właśnie zastanawiałam się nad naklejkami pod krzesełka by moją nową piękną podłogę nie rysować, a tu mi serwujesz taki pomysł.... dzięki wielkie..


    Iz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A prosze bardzo:))) Sama bym sie pokusila o takie skarpetki na krzeselka ale mam w wiekszosci kwadratowe nozki krzesel, a to jednak lepiej chyba wyglada na okraglych...
      Pozdrawiam, milego dnia..

      Usuń
  7. rewelacja!
    szczególnie pierwsze zdjęcia powaliło mnie na kolana! boskie!:)
    buszując nieraz we wszelakich inspiracjach nie natknęłam się jeszcze na krześlane skarpety:D

    Agnieszko dużo ZDROWIA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, milo, ze moglam zaskoczyc:)
      Dzieki kochana..:)

      Usuń
  8. skarpetek to może nie, ale ten taborecik i koszyczek z pierwszego zdjęcia bardzo bym chętnie u siebie widziała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ten taborecik i koszyczek sa rewelacyjne...:)

      Usuń
  9. Bardzo fajny pomysł!! hahaha
    Zdrówka życzę! Akysz migrena..!!!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Ci, chyba sobie poszla na razie, niech juz nie wraca...!
      buziaki

      Usuń
  10. Te skarpeteczki są świetnie, nie znoszę pisku szurania krzesłem po podłodze, a tu by się mi znakomicie sprawdziły:))) Inspirujesz kochana i za to dziękuje!
    Agusia na migrene polecam natrzeć czółko i skronie olejkiem olbs, albo ciepła kąpiel i dużo pary w łazience. U mnie z jesienią odnawia się neuralgia i wtedy między innymi i tym się ratuje przy niemożliwych bólach głowy. Trzymaj się kochana, dużo zdrówka życzę, odpoczywaj, jutro będzie lepiej:)))))) Buziak:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Ci kochana, zawsze to jakis kolejny pomysl na te bole, zapamietam sobie...
      Buziaczki, milego dnia dla Ciebie...:)

      Usuń
  11. Skarpetki na krzasla no oryginalny pomysl hiiii........widzialam sa tez getry calkiem niezle sie prezentuja:P,bardzo wesole i fajne rozwiazanie,ze tez o tym nie pomyslalam i naklejalam filc taki szary i nudny:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A migreny wspolczuje,okropnosc:***

      Usuń
    2. A ja tez Ewelinko naklejalam filce, mysle sobie, ze gdybym miala okragle nozki krzesel, to bym sie moze pokusila gdzies na te skarpeteczki ale mam kwadratowe, a to chyba by gorzej wygladalo...
      Buziaki kochana...

      Usuń
  12. Skarpetki na krzesełkowe nóżki heh tego jeszcze nie widziałam ale przecież zima się zbliża..
    mnie zachwycają krzesełkowe nóżki umoczone w farbie, takie to proste a dodaje smaczku.

    Pozdrawiam i wygoń szybko tą paskudną migrene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, na razie sobie polazla wredota:))))
      pozdrowka

      Usuń
  13. hej :)
    genialny pomysł te skarpeteczki:)
    wspaniale ocieplą wnętrze w te długie jesienne i zimowe wieczory:) podobają mi się równie mocno co ocieplacze na kubeczki.
    a migrena to nie jest nic dobrego... coś o tym wiem i też czasami mam takie bóle głowy, że ruszyć się nie mogę, bo każdy krok boli.. i tak pulsuje okropnie,.
    trzymam kciuki aby szybko przeszło.
    ja robię sobie czasami okłady z mokrego zimnego ręcznika. mi pomaga, spróbuj..
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, tez wlasnie oklady sobie robilam, jakos sobie poszla ode mnie...
      Buziaki

      Usuń
  14. cudowne i ten koszyk na włóczkę!!!
    no rewelacja... no po prostu BAJKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, ciesze sie, ze sie spodobalo Marys:)))

      Usuń
  15. Ty z migreną , ja z chorobą : ( - damy radę ! Rozwaliłaś mnie tymi "skarpetkami " : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak trzeba dac rade i koniec, nie ma wyjscia:))
      tez zdrowiej!!

      Usuń
  16. Ależ urocze:)
    Co do migreny, to życzę Ci aby jak najszybciej minęła. Strasznie nieprzyjemna sprawa, brrrr.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Zimno jest strasznie, ale takie krzesełko na pewno nie zmarznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. no jeszcze tego nie widziałam :):):)
    a migreny serdecznie współczuję, znam ją aż nadto. A skarpeteczki paskowane mogę Ci udziergać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to moze i sie zglosze:) dziekuje:)
      pozdrawiam

      Usuń
  19. Allle fajne te skarpeteczki :-)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy raz widzę coś takiego, PRZEUROCZE:)
    Widziałam już uszkodzone krzesło owinięte bandażem... ale w skarpetkach - nigdy :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ewelinka pewnie by umiała takie zrobić. Może zajrzy to przeczyta. Fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie juz dwie dziewuszki sie do mnie zglosily takze chyba bede miala tez drobiazg:)))
      Milego dnia Sylwus:)

      Usuń
  22. Ale super pomysł!
    Ja mam i druty, i wółczkę, i sąsiadkę z dołu co to nawet chciałaby mnie trochę nauczyć... Może zaproszę ją w końcu na kawę i w któryś jesienny wieczór w końcu zacznę przygodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluje sasiadki:)))
      pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  23. uśmiałam się!!! pomysł niezwykły! a Ty się trzymaj kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki kochana, dzis jest duzo lepiej...:)***

      Usuń
  24. świetne takie skarpetoly! ;)
    mam i powiem ,że sie sprawdzają wysmienicie :))))
    pozdrawiam
    Ag

    ps. mam nadzieje ,że dzis lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dzisiejszy dzien o niebo lepszy, buziole!:)

      Usuń
  25. Zdrówka! Ja też ostatnio chodzę przeziębiona :(
    Skarpeteczki na krzesła są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczne te skarpeteczki, chyba sama takie wydziergam dla moich krzesełek.

    OdpowiedzUsuń
  27. kiedyś całkiem sprawnie operowałam szydełkiem i wszystkie moje lalki miały szydełkowe ubranka, ale teraz nie pamiętam nic z tego a szkoda... trzymam kciuki żeby migrena już Cię nie nawiedzała, trochę wiem co to znaczy, bo moja siostra miewa:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje...
      na pewno cos jeszcze pamietasz;))

      Usuń
  28. Nie jestem krzesłem, ale też chce takie super skarpety! ; D
    A co one w sumie mają na celu? Żeby do krzesło nie szurało, czy żeby czuło się bardziej ludzkie? ; D
    Może zrobię takie dla moich kotów? xD

    OdpowiedzUsuń
  29. Urzekły mnie te fioletowe :) w połączeniu ze starym, wysłużonym krzesłem wyglądają na prawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Skarpeciaki na krzesełka są cudne, jak tylko odnowie krzesła do kuchni to penwie i one takie dostaną - aby dbać o podłogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie posiadam krzeseł, niestety.
    Twoja migrena ma jakieś poważne podłoże?
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co pojawia sie i znika, nieraz moze jej nie byc kilka tygodni a nawet miesiecy, a potem np. znowu cyklicznie np. raz na 2 tyg. Ale teraz mialam naprawde dluga przerwe...
      Pozdrawiam takze:)

      Usuń
  32. Jakie słodziutkie skarpetunie! Miodzio! I kolorki przepiękne:)

    Dużo zdróweczka kochana, migrena to nic fajnego...

    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  33. NIeźle, ale tym razem nie w "moim sstylu", z chęcią podziwiałabym to u kogoś, bo wygląda fajnie, jednak kocham drewno w surowej formie więc jakoś mnie nie kusi :/
    ale co ja widze na pierwszy zdjęciu "stropy" ? wczoraj kupiłam całą paczkę i zaraz schrupię jednego do kawy :]
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. skarpetki są mega słodkie, takie cukiereczki!super!chyba takie zrobie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo uroczy pomysł. I praktyczny, można obyć się bez szurania po podłodze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...